O autorze
Uważam, że w polskim internecie jest wciąż wiele do zrobienia. Brakuje czegoś w rodzaju wartościowych przekazów oddolnych. O Szwajcarii nadal wiemy niewiele. Stąd pomysł na bloga.

Zajmuję się freelancerskim pisaniem regularnym do Czasu Kultury, Literatek oraz RadiaJazz.fm. Ostatnio także dla Rity Baum, Odry, niezależnego magazynu bukinistycznego "Archipelagi" i Feminoteki.

Lubię skondensowaną treść, ale w życiu im mniej poukładania i stabilności, tym lepsza wróżba do bycia w ciągłej mentalnej podróży.

***
(rocznik 1984) Absolwentka socjologii oraz wiedzy o sztuce na Uniwersytecie A. Mickiewicza w Poznaniu. Studiowała także na Fachhochschule für Verwaltung und Rechtspflege w Berlinie. Mieszka i pracuje w Szwajcarii.

Apple przywłaszcza sobie szwajcarski symbol punktualności. Do złudzenia identyczne!

welt.de
Parę dni temu (w nocy z środy na czwartek) w San Francisco technologiczny gigant Apple zaprezentował długo wyczekiwany system IOS6, który znajduje się w nowej generacji iPhone oraz iPad. Po raz pierwszy wraz z nowym systemem ponad 80 milionów iPadów zostało wyposażonych w zintegrowany klasyczny zegar, który może być też używany jako budzik. Czyżby Tim Cook – szef Apple zapomniał zapytać kogoś o zgodę na użycie tej konkretnej tarczy zegara?

Ten, kto był kiedyś na dworcu w jakimkolwiek mieście Szwajcarii będzie wiedział, o co chodzi. Górujący nad głowami pasażerów zegar z czerwonym sekundnikiem to ikona szwajcarskiego designu a przy okazji symbol punktualności szwajcarskiego przewoźnika SBB.



Od paru dni jest nieodłącznym elementem najnowszego iPhona 5 oraz iPadów. O nieautoryzowanym użyciu znaku handlowego prawnie należącego do spółki SBB (Schweizerische Bundesbahnen) mówił wczoraj dla popołudniówki Blick am Abend rzecznik prasowy SBB Reto Kormann „Staramy się nawiązać kontakt z amerykańskim koncernem Apple w sprawie nieautoryzowanego użycia znaku spółki”. Jednocześnie szwajcarski przewoźnik jest dumny, że tak prominentna marka jak Apple używa oraz inspiruje się w swoich produktach szwajcarskim designem.

Warto wspomnieć, że obecny wygląd zegara jest dziełem niejakiego Hansa Hilfikera z 1944 roku. Hilfiker marzył, aby jego wizja tego, jak ma wyglądać zegar, zawisła na wszystkich peronach i dworcach Europy. Może to miał na myśli Tim Cook – szef Apple prezentujący długo wyczekiwany system IOS6?

Nie pierwszy raz Apple wykorzystał szwajcarski zegar w swoich produktach. Za zgodą spółki SBB już w 2009 roku słynny zegar pod nazwą „Swiss Railway Clock” można było nabyć w internetowym sklepie koncernu App Store za 1 CHF. Aplikacja do ściągnięcia na iPhone czy iPada szybko stała się hitem.

Na oficjalnej stronie Apple brak informacji o użyciu ikony punktualności szwajcarskich pociągów. W sprawie nieautoryzowanego użycia znaku marki, o jak najszybsze, polubowne rozwiązanie sporu i finansową rekompensatę ma nadzieję też szef grupy Mondaine André Bernheim. To grupa Mondaine bowiem produkuje obecnie słynne zegary SBB.

O Ironio, sprawa nieautoryzowanego użycia znaku - ikony szwajcarskiego przewoźnika kolejowego pozwala przypomnieć, jak Apple oskarżało koncern Samsung o plagiat i kopiowanie stylistyki iPhonów i iPadów rzekomo użytej później do smartfonów i tabletów swojego największego konkurenta.

Szacuje się, że podczas trwającego właśnie pierwszego weekendu sprzedaży opening weekend Apple sprzeda na świecie ponad 10 milionów swoich urządzeń.

Trwa ładowanie komentarzy...